dziennikarze

Każdy kto pisze,  to pisze dzisiaj  o debacie niedzielnej. Oglądalność  podobno rekordowa,  każdy chce więc  na tym zainteresowaniu coś zyskać. Tacy na przykład blogerzy jak ja mają nadzieję, że skoro debata interesowała obywatela, to opinia innych na jej temat także.
Czy tak jest, to już nie takie pewne, ale to niczego nie zmienia. Każdy pisze.
Debata była jak na  nudną kampanię umiarkowanie interesująca. Dla tych którzy pogrzebali prezydenta Komorowskiego na pewno bardzo interesująca. Oto salonowiec, zmęczony i coraz starszy miał dać się pożreć  błyskotliwemu doktorowi prawa, który w miarę  zbliżania się  w kalendarzu godziny zero, niczym nieskrępowany przekonująco obiecywał, obiecywał, obiecywał.
Aż ja, frankowiczka klnąca banki  każdego dnia  z rana żeby sobie ulżyć, polubiłam tego uśmiechniętego pana dzięki któremu  bank weźmie na siebie spłatę połowy moich względem niego należności.

Marzena Sobala

Ledwo co napisałam, że przewodniczący rady nadzorczej Polskiego Radia w Kielcach nie potrafi przeprowadzić konkursu na prezesa, czy wiceprezesa radia, a tu wczoraj ukazała się w mediach informacja, potwierdzająca moją tezę. Nie czekałam na to potwierdzenie, bo co wiem to wiem na pewno, ale potwierdzenie przyszło samo. Co się stało? Otóż, jak tłumaczy przewodniczący, konkurs został źle ogłoszony, ponieważ w jego treści pominięto dwa ważne słowa. Jakie? Tego nie chce powiedzieć, a znudzeni dziennikarze specjalnie nie dopytują. 
Ile zapłacono za źle  napisane, teraz unieważnione ogłoszenie, nie wiem. O to też dziennikarze nie pytają.

Marzena Sobala

Radio Kielce ogłosiło konkurs  na prezesa . Informacja stała  się publiczną dopiero w środę rano. (Ogłoszono ją wcześniej, ale nikt o niej nie słyszał, bo jakoś niewielu  wgłębia się  w BIP). Czas składania podań do piątku. Dziś czwartek, więc jeśli napiszę, że niewielu  zdąży złożyć  papiery, to może jutrzejszy dzień  zweryfikować tę opinię. Ale niech tam!
I tak rozstrzygnięcia tego konkursu są znane. Prezesem zostanie Jarosław Kusto. Niższy szczebel też się nie zmieni. Co najwyżej nastąpi przetasowanie między prezesem i redaktor naczelną. Ale to i tak na to samo wyjdzie.  Taki mamy klimat.
 

Marzena Sobala

Kilka dni temu w Gazecie Wyborczej czytając artykuł natknęłam się na takie oto zdanie. Cytuję z pamięci.

Lekarze zarabiają już czasami więcej niż dziennikarze.
To przewrotna i tak nieprawdziwa teza, że nie warto było się denerwować, tracić energii  na irytację. Pozostawiłam na uwięzi moją wybuchowość i roześmiałam się serdecznie.
Niestety za kilka dni, red.  Jacek Żakowski przy okazji polemiki w sprawie uposażeń górniczych, posłużył się przykładem zarobków i przywilejów dziennikarskich.  Pisał o premiach, nagrodach, wierszówkach, telefonach, komputerach a nawet  samochodach, które czasem  otrzymują dziennikarze, aby mogli wykonywać swoją pracę.
To odcięcie od świata rzeczywistego, przedstawianie problemu jedynie z punktu widzenia warszawki i grupy znanych z gazet, radia i telewizji dziennikarzy, jest nagminne i świadczy o braku podstawowej wiedzy na temat kondycji finansowej dziennikarzy z prowincji. Czyli prawie wszystkich kolegów, bo jak wiadomo dla warszawki wszystko poza ich salonem jest prowincją.
 

Marzena Sobala

Jedną z przyczyn unieważnienia  wyborów ma być ilość głosów nieważnych oddanych w głosowaniu  16 listopada. Nieważne głosy według  klasy politycznej, socjologów i dziennikarzy wynikają z  tego, że społeczeństwo było bezradne wobec kartek które leżały przed nimi na stole w lokalu wyborczym. I z tego jeszcze, ze choć społeczeństwo na ogół  umie pisać i czytać, miało czas na zastanowienie i parawan na intymność, to nie poradziło sobie, oddawało nieważne glosy, mimo iż poszło do wyborów  z mocnym postanowieniem,  że zagłosuje na konkretnych polityków, przepraszam samorządowców.
Z tej opinii wynika , że klasa polityczna, socjolodzy i ta garstka dziennikarzy którzy uprawiają trudny gatunek komentowania czy publicystyki, oderwana jest  całkowicie od rzeczywistości.
Byli tacy oczywiście którzy nie poradzili sobie z kartami wyborczymi, tak jak są tacy którzy nie czytają ze zrozumieniem. Ale na Boga!

Zakładki: 
Marzena Sobala
asertywność czas nieokreślony Depresja Durczok dziennikarze europarlament expośe Ida kandydaci konkurs Kopacz lekarze lewica Lubawski marszałek prezydent wybory media Ogórek papierosy Platforma PO pornografia poseł posłanka prawo prezydent prezydent Lubawski kandydaci prezydent wybory PSL psychoza Putin płuca radio Rosja sejm starosta tabletki terapia Thatcher ubodzy Ukraina umowa.praca upartyjnienie wojna wybory zarobki Żakowski

Ostatnie komentarze