sejm

 W pierwszej chwili i ja ubolewałam, że nie będzie w sejmie lewicy. Rozumowałam, że lewicowa reprezentacja w sejmie powinna być, skoro żyjemy w czasach, kiedy obowiązują nadal śmieciowe umowy, kiedy prywatni właściciele nie życzą sobie na terenie swoich zakładów pracy związków zawodowych, kiedy mamy głodne dzieci, wykluczone rodziny, kiedy na horyzoncie żadnych oznak, że przestaniemy być czystej wody państwem partyjnym, które szansę daje w samorządach, urzędach państwowych, mediach publicznych, spółkach państwowych i radach nadzorczych, tylko swoim wiernym członkom i sympatykom. Bijące po lewej stronie serce powinno bić dla słabszych, wykluczonych, niezaradnych, nieuprzywilejowanych.

Zakładki: 
Marzena Sobala
asertywność czas nieokreślony Depresja Durczok dziennikarze europarlament expośe Ida kandydaci konkurs Kopacz lekarze lewica Lubawski marszałek prezydent wybory media Ogórek papierosy Platforma PO pornografia poseł posłanka prawo prezydent prezydent Lubawski kandydaci prezydent wybory PSL psychoza Putin płuca radio Rosja sejm starosta tabletki terapia Thatcher ubodzy Ukraina umowa.praca upartyjnienie wojna wybory zarobki Żakowski

Ostatnie komentarze