umowa.praca

Omal nie spóźniła się tamtego dnia. To nigdy jej się nie zdarzało i dlatego nie czuła się komfortowo. Czas pracy niewyznaczany  książką wejść i wyjść, niekontrolowany przez  karty magnetyczne i co tam kto chce, zobowiązywał podwójnie. Umowa o pracę na czas nieokreślony także. W określonym zresztą by się nie zmieściła. Bo jak nie było zleceń to były kursy, nowe pomysły na unikatowe wejście na rynek tej czy innej marki. 
W każdym razie prawie się spóźniła, prawie nie chciało jej się w tym dniu pracować bo prawie na pewno była zmęczona.

Marzena Sobala
asertywność czas nieokreślony Depresja Durczok dziennikarze europarlament expośe Ida kandydaci konkurs Kopacz lekarze lewica Lubawski marszałek prezydent wybory media Ogórek papierosy Platforma PO pornografia poseł posłanka prawo prezydent prezydent Lubawski kandydaci prezydent wybory PSL psychoza Putin płuca radio Rosja sejm starosta tabletki terapia Thatcher ubodzy Ukraina umowa.praca upartyjnienie wojna wybory zarobki Żakowski

Ostatnie komentarze