Depresja nie pozwala na precyzję

Rozmowa z Małgorzatą Maleszą -Muczko, specjalistą psychiatrą

Marzena Sobala:  Zrobiła się moda na depresje. Połowa moich znajomych już ją sobie zdiagnozowała. Aż czuję że odstaję!

Małgorzata Malesza- Muczko:  Tym odstawaniem, to bym się raczej nie martwiła! Zastanawiam się, czy to już rzeczywiście moda?  Obowiązująca  estetyka bycia szczęśliwym, spełnionym, gotowym  ciągle na nowe wyzwania, powoduje, że nie umiemy odróżnić choroby, od złego nastroju, niedyspozycji. Tymczasem to naturalne, że bywamy smutni,  gdy spotka nas coś przykrego.  Wtedy kłopoty ze snem i zmienność nastroju są czymś naturalnym. Sprawę  trzeba „przegadać” z przyjaciółmi,  wybrać się na dobrą kolację, na dobry film. To powinno wystarczyć.  Niestety, coraz częściej nie umiemy , czy nie chcemy, a czasem po prostu nie mamy z kim „przegadać” problemu.  Poza tym kolorowe pisma  jak na potęgę informują o depresjach gwiazd. Dlaczego miałyby się one nam nie przytrafiać? Efekt  tego jest  taki, że mam coraz więcej pacjentów,  którzy przychodzą z gotową diagnozą,  aby tylko  potwierdzić depresje,  poprosić o tabletki które ją wyleczą w ciągu kilku dni najwyżej.

M.S.  Znajoma  nie może poradzić sobie z dojrzewającą, zbuntowaną córką.   Mała  nie chce się uczyć, nie przyjmuje argumentów, znika na całe godziny.  Mama prosiła, przekonywała, płakała, a kiedy  nic nie pomogło ogłosiła, że ma depresję. Nie rozmawia z córką, ani z nikim o córce, leczy depresje. Na szczęście dalej  pracuje, spotyka się z ludźmi,  dobrze wygląda…  

M.M. Proszę nie kazać mi omawiać konkretnego przypadku  na podstawie tego co usłyszałam. Z „pierwszorazowym” jak nazywamy pacjentów  z którymi widzimy się po raz pierwszy, rozmawiamy bardzo długo, wypytujemy o wiele spraw, nim postawimy diagnozę. Ale powiem tak:  gdy do mojego gabinetu energicznie wchodzi  dobrze umalowana i starannie ubrana kobieta,  która od progu sygnalizuje że ma  depresję, to wiadomo że o chorobie mowy być nie może. Depresja nie pozwala na  precyzję, na takie zainteresowanie się sobą, swoim wyglądem.

MS.  Więc  to zaledwie spadek formy?

M.M.  Nie bagatelizujmy. Chyba, że ten spadek da się wyleczyć  zakupem nowego ciuszka.  Pewien menadżer  firmy,  który trafił do mojego gabinetu bo podejrzewał u siebie depresję, mówiący ciągle o  szefowej która się na niego uwzięła, ma  zaburzenia adaptacyjne, ale uczennica liceum, apatyczna, smutna, bojąca się szkoły, stroniąca od rówieśników ma poważny problem.

Takie zaburzenia nastroju , wiodące obecnie  wśród zaburzeń psychicznych, dostrzegam   coraz częściej   u młodzieży, która nie radzi sobie z obciążeniami jakie niesie codzienne życie.  Młodzi ludzie  mają mechanizmy obronne słabsze od pokolenia które przetrwało komunizm, transformację. Do tego dochodzą środki psychoaktywne.

M.S. To jeszcze raz:  zły nastrój ,  lęk, smutek, to  jeszcze nie depresja?

M.M. Ta choroba musi spełniać wiele  kryteriów objawowych i czasowych, a więc  lęk, smutek  jak najbardziej, ale także  spowolnienie procesów  psychicznych i  ruchowych. Ludzie w depresji wolniej się ruszają, z trudem skupiają uwagę, mają poczucie gubienia pamięci, zaburzenia rytmów okołodobowych, a więc zaburzenia snu, łaknienia, spadek wagi. Takie osoby całe swoje życie bilansują na nie i taki stan utrzymuje się ciągle,  przez co najmniej dwa tygodnie.

M.S. No, ale sama Pani mówiła: można pójść do kina, przegadać z przyjaciółką….Można sobie samemu poradzić z depresją?

M.M. Mówiłam o przypadkach,  gdy mamy do czynienia z wahaniem nastrojów. A objawy  opisane wyżej, to głęboka depresja. Z głęboką depresją  na pewno nikt samodzielnie sobie nie poradzi. Zwłaszcza, gdy  do objawów które wymieniłam,  dochodzą  jeszcze  urojenia grzeszności, winy,  myśli samobójcze.

M.S. Czy człowiek w takim stanie, potrafi  pomyśleć o tym, że potrzebuje pomocy?

M.M . Z jednej strony  są pacjenci którzy sami siebie poprawnie diagnozują, ale jest wielu takich którzy sami,  z własnej woli nie pójdą do lekarza. Statystyki mówią o 20 % populacji cierpiących  na depresję ale my wiemy, że to liczby zaniżone, bo jednym z objawów depresji  są:  uczucia rezygnacji, poddania się, które wykluczają szukanie pomocy. Wiele osób które do mnie trafiają, są po  wstępnej diagnozie otoczenia.  -Nie mogę spać pani doktor, a w pracy koleżanki mówią, że ciągle jestem smutna, widzą jak płaczę.  Depresja rozwija się bardzo powoli i gdy mamy obok kochające, czy zaprzyjaźnione osoby, możemy  z nią skutecznie walczyć.

M.S. Najlepiej byłoby ustrzec się  takich  nastrojów i samej depresji.

M. M.  Nie znam profilaktyki depresji. Trzeba wejść od razu z lekami, bo wtedy leczenie będzie krótsze i szybsze.  Zwłaszcza,  jeśli mamy do czynienia z depresją  endogenną, która nie potrzebuje żadnego powodu aby zaatakować.  Są też depresje reaktywne,   będące reakcją na  konkretne, traumatyczne wydarzenia życiowe. Nie może być podziału na ważne i nieistotne powody dla których zaczynamy chorować. Miałam przypadek bardzo głębokiej depresji, z głębokimi zaburzeniami samotnej osoby, po starcie psa. Ale leczę też pacjentów spełnionych, którzy odnieśli sukces zawodowy,  materialny, rodzinny…

Podsumowując:  każdy miewa złe dni, sami z tym powinniśmy się spróbować uporać, ale jeśli te złe dni zbyt długo nam doskwierają,  jeśli nie widzimy światełka w tunelu,  pomyślmy  o wizycie u lekarza. Szkoda czasu na depresje.  W każdym wieku… 

Zakładki: 

Komentarze

Bardzo fajny wywiad, ciekawa tematyka. Jestem za tym, żeby było więcej tego typu wywiadów na blogu. Pozdrawiam.

Dziękuje bardzo za komentarz. Szykuję rozmowę z pulmonologiem. Wspaniała Pani doktor przestrzega między innymi przed bagatelizowaniem "kaszlu palacza". Ale myślę, że nie tylko palacze powinni przeczytac tę rozmowę.

Temat bardzo aktualny z wielu powodów (zdrowie, etyka, moda, złość, etc) A może skierować pytanie również do środowiska medycznego, którzy to lekarze (i nie tylko) z definicji wykonywanego zawodu nie powinni palić (a palą)i przestrzegają pacjentów przed szkodliwością nikotyny; do pań pielęgniarek, które "nie widzą" (czytaj: nie chcą) pacjentów palących w ubikacjach szpitalnych (tylko dlatego, że same palą)? Pozdrawiam, M.

asertywność czas nieokreślony Depresja Durczok dziennikarze europarlament expośe Ida kandydaci konkurs Kopacz lekarze lewica Lubawski marszałek prezydent wybory media Ogórek papierosy Platforma PO pornografia poseł posłanka prawo prezydent prezydent Lubawski kandydaci prezydent wybory PSL psychoza Putin płuca radio Rosja sejm starosta tabletki terapia Thatcher ubodzy Ukraina umowa.praca upartyjnienie wojna wybory zarobki Żakowski

Ostatnie komentarze