Poeta premier Piechociński

„Pamiętaj, że nie możesz wygrać wyborów na początku kampanii, ale z pewnością już wtedy
możesz je przegrać” Lamar Aleksander.

Nie tylko premier Tusk szybko uczy się angielskiego, skoro na grudzień będzie gotowy. Wszyscy politycy szybko się uczą. Najszybciej nauczyli się zasad PR i marketingu politycznego. Do tego stopnia, że PR zastępuje w Polsce prawdziwą politykę. Politycy z palca wskazującego i kciuka układają serca machają nimi na wysokości krocza, miarowo, bliżej i trochę dalej korpusu, żeby wszyscy widzieli jacy są życzliwi i otwarci na nas, wyborców.  Politycy pytani czy będzie nowa droga łącząca małe wsie gdzieś tam, odpowiadają, że byli w tych wsiach, spotkali tam cudownych ludzi, pracowitych, ambitnych, których pozdrawiają i do których jeszcze przyjadą, bo to sama przyjemność.-Czy będzie droga?
W tej chwili nie można tak odpowiedzieć jednoznacznie. To źle postawione pytanie. Samorząd na pewno weźmie pod uwagę potrzeby wsi, ale również całego regionu i dużo zrobi dla spójności i wyrównania różnic polskiej wsi. - Ale kiedy będzie droga? Kiedy tylko zatwierdzony zostanie budżet, a ten będzie zatwierdzony jak dobrze pójdzie niedługo, choć perspektywa nie jest jeszcze zarysowana precyzyjnie. Czyli: stały wzrost ilości i zakres naszej aktywności spełnia istotną rolę w kształtowaniu odpowiednich warunków aktywizacji dzieci, młodzieży i dorosłych. Czy jakoś tak.
Wczoraj wysłuchałam premiera Janusza Piechocińskiego. Wicepremier jest artystą w składaniu dłoni w serca, to wiadomo, ale kto napisał mu tekst dla studentów Politechniki? Oto fragment: „ Rzecz w tym, by umieć się odnaleźć i nie wyrzec aksjologicznych archetypów dla doraźnego dobra względnego. Chleb nazywajcie chlebem, a miłość miłością. Zdarzy się Wam trafić na wyspy kłamstwa i obłudy. Wyruszajcie na lądy Dobrej Nadziei, tam gdzie nikt od Was nie będzie oczekiwał daniny relatywizmu moralnego. Żyjcie życiem godnym i godziwym. (...)”
Dam parę dobrych rad przedwyborczych, całkiem bezpłatnie. Rozmawiałam z tyloma politykami, tyle uwag wyborców nagrałam na radiową taśmę, tylu konwencjom wyborczym się przesłuchiwałam i tyle debat wyborczych prowadziłam, że to i owo wiem. Otóż: czytelność przekazu przede wszystkim! Nie można mówić w sposób który przeciwnikowi bardzo łatwo będzie wydrwić. Zbyt dużą ilość metafor i słowne fajerwerki najłatwiej uczynić przedmiotem drwiącej wiwisekcji. Wyborca na przykład możne zastanowić się słuchając poezji, czy polski wicepremier wysyła nas do Afryki Południowej czy do wsi Dobra Nadzieja w woj. wielkopolskim w gminie Pleszew. A przy relatywizmie moralnym myśli nasze nie ćwiczone studiowaniem systemów filozoficznych mogą kazać się zadumać, czy o prawo do wyboru, czy o podwójny standard chodzi premierowi. A jeśli o podwójny standard? No to ojej! Co o tym wie Premier? Przykłady proszę!
Komunikacja to przekaz w dwie strony. To podstawowa wiedza PR. Dla jej wzmocnienia używamy symboli: słów, gestów, dźwięków, obrazów. W omawianym przypadku premier pozostał w całkowitej izolacji komunikacyjnej, a symboli nadużył i źle ze sobą zmiksował.

asertywność czas nieokreślony Depresja Durczok dziennikarze europarlament expośe Ida kandydaci konkurs Kopacz lekarze lewica Lubawski marszałek prezydent wybory media Ogórek papierosy Platforma PO pornografia poseł posłanka prawo prezydent prezydent Lubawski kandydaci prezydent wybory PSL psychoza Putin płuca radio Rosja sejm starosta tabletki terapia Thatcher ubodzy Ukraina umowa.praca upartyjnienie wojna wybory zarobki Żakowski

Ostatnie komentarze