Trzeba myśleć

                                    

Rozmowa z wojewódzkim konsultantem ds. pulmonologii w woj. świętokrzyskim, dr Małgorzatą Jędrzejczak
                                                       

Współczynnik umieralności na nowotwory w Europie, w tym także w Polsce, na szczęście spada. Niestety zwiększa się współczynnik umieralności na raka płuc, który od trzech lat jest najczęstszą nowotworową przyczyną zgonu kobiet po 45 roku życia. To wiadomość dla mnie była niezwykle  zaskakująca. Nie sądziłam,  że częstotliwość zachorowań na raka płuc, wyprzedza nawet nowotwory piersi.
Dlaczego tak się dzieje?
To sprawa profilaktyki i naszej świadomości. Wiemy jak diagnozować raka piersi, każda kobieta słyszała o mammografii. Rak płuc wydaje nam się bardziej odległy i o wiele trudniej go  „dostrzec”.
Nic nie możemy zrobić? Tylko mieć nadzieję, że nas nie będzie dotyczył?
Możemy. Przede wszystkim dostrzegać objawy i nie bagatelizować ich. Natarczywy kaszel, który utrzymuje się przez ponad dwa tygodnie powinien być sygnałem, że być może coś się dzieje. Powracające zapalenia płuc, na przykład 3 razy w roku, też powinny nas zaniepokoić. Z rakiem płuc jest jeszcze taki problem, że pacjent cierpiący na tę chorobę, w początkowym stadium może nie mieć zmian osłuchowych. Płuca nie bolą, więc nie odczuwamy choroby. Trzeba nauczyć się rozpoznawania symptomów. Jeśli na przykład  leżąc na boku, słyszymy w okolicach mostka szmer, ciche świszczenie, furczenie, to sygnał, że trzeba skontaktować się z lekarzem.
Powiedziałabym; trzeba myśleć, że taka choroba w ogóle jest.
Trudno się dziwić, że nie myślimy od razu, że dzieje się coś  nadzwyczajnego w naszym organizmie. Może to nawet dobrze?
I tak i nie. Miałam kiedyś pacjentkę która leczyła się na ostrą astmę. Uważała ze to jest przyczyna ciągłego kaszlu. Zaniepokoiła się dopiero po dwóch latach. Postanowiła nie przerywając leczenia astmy, przyjść do poradni, jakby oddzielnie, w sprawie kaszlu. Osłuchowo nic nie wskazywała na to, że oprócz astmy dzieje się coś złego. Jedynie niewielki, mało słyszalny świst w okolicach lewego płuca. Tomografia komputerowa wykazała, ze pacjentka kasłała z powodu raka lewego płuca. Tym razem wszystko zakończyło się dobrze. Rak był operowalny, ale i tak lewe płuco trzeba było usunąć.
Wyobrażam sobie jednak, że uporczywe wsłuchiwanie się w swój organizm, szybciej może przynieść efekt hipochondrii, niż wczesnego wykrycia choroby.
Bez przesady. Poza tym są jeszcze badania profilaktyczne. Chodzi o przesiewowe badanie płuc za pomocą tomografii komputerowej, które wyłapuje i ocena nawet najmniejsze zmiany, a zdiagnozowanego raka płuc w stadium pierwszym w prawie 90% przypadków, można wyleczyć.
   Nie wystarczy zdjęcie rentgenowskie? To metoda tańsza, mniej stresowa i bardziej dostępna.
Nie ma żadnej  innej profilaktyki wczesnych postaci raka płuc, niż TK, nie ma niestety nawet markerów. Szuka się tych markerów w laboratoriach, ale na tego najczęściej występującego, niedrobnokomórkowego, póki co, nie ma. Dostępność TK jest coraz większa, a zdjęcia rentgenowskie które też są bardzo przydatne w profilaktyce, pokazują tylko zmiany zaawansowane. Palący papierosy powinni o tym pamiętać!
Właśnie się zastanawiałam, kiedy wspomni Pani o palących
M.J. To zostawiłam sobie na koniec, żeby podkreślić że o ile po stronie nauki nie ma innej profilaktyki niż ta o której mówimy, to jedyną skuteczną, najmądrzejszą i przynoszącą najwięcej korzyści profilaktyką, jest NIE PALENIE PAPIEROSÓW. I pamiętajmy: zdecydowana większość,  choć nie wszystkie rodzaje raków płuc, jest spowodowana paleniem papierosów, czynnym, lub biernym.
Teraz reklamują pastylki dla palaczy. Kilka drażetek i kaszel znika
M.J. Dlatego tak drażnią  mnie te wszystkie  reklamy na pastylki dla palaczy. Masz kaszel, chrypkę, bo palisz, ten lek Ci pomoże. Nie mówię, że nie pomoże. Ale co będzie jak to nie z powodu palenia? Gdy dzieje się naprawdę coś złego? Gdy jedyną szansa na przeżycie jest odpowiednia diagnoza w odpowiednim czasie? Lekarstwa mogą  osłabić objawy, uśpić naszą czujność. Nie palmy, ale jeśli już, to bądźmy świadomi zagrożeń i bądźmy czujni. Ciągły kaszel nie jest normalny. Nawet u palacza!

Komentarze

Zgadza się, jak zobaczyłam reklamę tabletek na kaszel palacza to pusty śmiech mnie ogarnął... Dziwie się, że to w ogóle poszło w tv. A co z ustawą antynikotynową w telewizji? Czy to ni jest przypadkiem namawianie do palenia i przyklepywanie temu, że palenie jest ok i że nic złego się nie stanie jak będziesz kasłał od palenia. Przecież weźmiesz tabletkę i możesz palić dalej, nic Ci nie grozi. Jeżeli ktoś kupuje te tabletki i w to wierzy to na prawdę ma coś z głową :) We wrześniu minął rok jak nie palę. Rzuciłam, bo chciałam.Da się. Bez tabletek, plastrów i innych rzeczy, które napędzają rynek farmaceutyczny. Teraz jestem wielkim przeciwnikiem palenia i uważam, że rzucenie tego świństwa było jedną z najlepszych decyzji jakie podjęłam w życiu.

Też nie palę, ale czasem zaciagnęłabym się, nie myśląc o raku, zagrożeniu. Czasem fajnie robic coś wbrew rozsądkowi. Ale nie wiem dlaczego tak jest!

Nie ukrywam, że też mam czasem taki impuls, że chciałabym siąść z papierosem i kawą, ot tak po prostu. Jednak szkoda by mi było tego długiego okresu czasu w którym nie palę. Czasem śni mi się, że się zaciągnę, parę buchów i już we śnie jestem wściekła na siebie, że zapaliłam :) Jak się cieszę po przebudzeniu, że to tylko sen :)

No to gratuluję Kokoszce. Pozdrawiam równie mocno!

asertywność czas nieokreślony Depresja Durczok dziennikarze europarlament expośe Ida kandydaci konkurs Kopacz lekarze lewica Lubawski marszałek prezydent wybory media Ogórek papierosy Platforma PO pornografia poseł posłanka prawo prezydent prezydent Lubawski kandydaci prezydent wybory PSL psychoza Putin płuca radio Rosja sejm starosta tabletki terapia Thatcher ubodzy Ukraina umowa.praca upartyjnienie wojna wybory zarobki Żakowski

Ostatnie komentarze