Upudrowana lewica od projektanta

A mnie jest strasznie szkoda, że w tych wyborach prezydenckich  nie wystartował kandydat  lewicy.

To jest największe przewinienie Leszka Millera, że zamiast tworzyć już od dłuższego  czasu system, program, wizję całościową lewicy polskiej,  która mogłaby być opozycją do populistycznego PiS i prokorporacyjnego i probiznesowego PO, skupił się na szukaniu kandydata który odpowiadałby marketingowym wizjom.
Na ile mu to zaszkodzi a na ile jednak wzmocni partię, to druga sprawa. Moim zdaniem,  jeszcze nie przesądzona.  Przynajmniej jeśli chodzi o  notowania poparcia dla SLD w najbliższym czasie. Polityka Millera , wcale jeszcze nie całkiem zgranego polityka  jakby niektórzy chcieli,  obliczona jest jednak niestety na czas który w polityce mu pozostał, a nie na budowanie  mocnej, przyszłościowej, trwałej  lewicy.
Kandydatka dr Ogórek nie dość, że do jakiegokolwiek związku z SLD nie che się przyznać, to na dodatek wymuskana , w ciuchach od projektantki  nie omami lewicowego  wyborcy na tyle , aby ten w niedzielę  na nią zagłosował.
Jeszcze niedawno rządzili nami komuniści. Trzymali nas za mordy idąc ręka  w rękę razem z wielkim bratem ze Wschodu. Ale  Bogu dziękować, pojawił się Wałęsa i wielu jeszcze  innych  i udało się ukręcić łeb komunistom. Nie do końca, bo spadli na cztery łapy, nie osadzeni, nie rozliczeni, sprytni  w porę  wyciągnęli ręce po frukta.
Ale zapanował nam kapitalizm. Socjalizm się skończył, o czym powiadomiła nas w historycznej chwili dziś nieco histeryczna aktorka. Zaczęły się szczęki , mała przedsiębiorczość, prywatyzacja nigdy niestety nie zakończona, zachodnie zasady, zachodnie zyski dla jednych i zachodni ,  XIX-to  wieczny kapitalizm dla drugich.
Lewica kojarzyła się nam z systemem właśnie szczęśliwie pokonanym i  znienawidzonym  ale okazało się, że szybko  przejadł się kapitalizm tym którzy się  nie dostosowali, nie załapali,  nie umieli, nie dorośli, nie zdążyli, nie wypracowali znajomości, nie zapisali się do partii ani nie odziedziczyli. Ci, którym zostało jeszcze trochę siły, by marzyć o lepszej przyszłości, bo zauważyli, że pierwszy raz od wojny ich dzieci mogą mieć gorzej niż oni sami, a sami mają znikomy udział w tym  torcie dostępności towaru i usług, zaczęli oglądać się za siłą polityczną  w której mogą znaleźć oparcie.  I rzecz jasna zwrócili się do lewicy.
Ale lewica bardzo dobrze radziła sobie w nowej, kapitalistycznej rzeczywistości, rządziła i triumfowała. Potem przegrała wszystko, nawet wydawałoby się stały,  obliczany na 20% elektorat.
Teraz był czas, aby to zmienić. Aby lewica zmierzyła się z umowami śmieciowymi, złym podatkowym systemem, złym systemem emerytalnym, żeby zauważyła wreszcie tak wspaniale zagospodarowanych przez Kukiza „nieuprzywilejowanych” polskiego społeczeństwa.
Ale Miller nie zauważył, że nadchodzi czas buntu i niezgody „nieuprzywilejowanych”. Nie zauważył też , że coraz ich więcej i że mnoży to coraz głębsze podziały. Dlatego jego kandydatka nie ma szans.
I dlatego jeszcze, że SLD to nie lewicowa partia,  ale partia komunistyczna!

asertywność czas nieokreślony Depresja Durczok dziennikarze europarlament expośe Ida kandydaci konkurs Kopacz lekarze lewica Lubawski marszałek prezydent wybory media Ogórek papierosy Platforma PO pornografia poseł posłanka prawo prezydent prezydent Lubawski kandydaci prezydent wybory PSL psychoza Putin płuca radio Rosja sejm starosta tabletki terapia Thatcher ubodzy Ukraina umowa.praca upartyjnienie wojna wybory zarobki Żakowski

Ostatnie komentarze